Tajemnicze legendy rzeki Rega: Odkrywanie dawnych opowieści z Pomorza Zachodniego

Dom Kultury » Tajemnicze legendy rzeki Rega: Odkrywanie dawnych opowieści z Pomorza Zachodniego
Tajemnicze legendy rzeki Rega: Odkrywanie dawnych opowieści z Pomorza Zachodniego

Tajemnicze legendy rzeki Rega: Odkrywanie dawnych opowieści z Pomorza Zachodniego

Są takie miejsca, gdzie czas płynie wolniej, a historia nie jest zapisana jedynie w kronikach, lecz drzemie w szumie wody, szeleście trzcin i cieniu starych mostów. Takim miejscem jest dla mnie rzeka Rega, serce i dusza naszego regionu Pomorza Zachodniego. Jej bieg od Pojezierza Drawskiego aż po bałtyckie fale to nie tylko geograficzna trasa, ale i niemy świadek wieków, nośnik opowieści, które postanowiłem z należytą czcią wydobyć z mroków zapomnienia. Zanurzmy się zatem w spokojny rytm slow life tego krajobrazu, by wsłuchać się w głosy przodków, niesione przez wartki nurt.

Gryfice: gdzie biała dama spotyka się z wodnym duchem

W Gryficach, które Rega przecina swym srebrnym pasem, legenda splata się z cegłą gotyckich murów. Mówi się tutaj o Białej Damie, która o północy ma ukazywać się na dawnych murach obronnych. Nie jest to jednak bezimienna zjawa. W lokalnych podaniach utożsamia się ją z postacią nieszczęśliwej córki jednego z gryfickich burgrabiów, która z miłości do zwykłego flisaka odrzuciła książęce swaty. Jej duch, podobno, nie szuka zemsty, lecz spokoju, a jej pojawienie się wiązane jest z nadchodzącą zmianą pogody, szczególnie z gęstymi mgłami unoszącymi się znad rzeki. To opowieść o konflikcie między obowiązkiem a uczuciem, ale i o trwałym związku ludzkich losów z żywiołem wody, który tu obserwujemy.

Jednak gryfickie odcinki Regi kryją jeszcze inną tajemnicę – ducha wodnego, zwanego niekiedy „Rzepkiem” lub „Topielcem”. Ten nie był złośliwy, ale kapryśny. Rybacy opowiadali, że lubił on płatać figle, chowając sieci lub lekko kołysząc łodzie, ale potrafił też wskazać najlepsze łowiska tym, którzy okazywali rzece szacunek, składając drobne ofiary z pierwszego połowu. Ta legenda to echo prastarej wiary Słowian, dostosowanej do lokalnego kontekstu, uczącej, że z przyrodą należy żyć w harmonii i dialogu.

W okolicach Płotów: skarby, zatopione dzwony i rycerze w głębinach

Gdy podążymy nurtem w górę, w stronę Płotów, opowieści przybierają bardziej epicki charakter. Jedna z najstarszych legend mówi o zatopionych skarbach. Podobno w czasie zawieruch wojennych, najazdów czy potopów szwedzkich, miejscowa szlachta i zamożni mieszkańcy, chcąc uchronić swój dobytek, mieli zatapiać beczki ze złotem i kosztownościami w głębokich nurtach Regi, zwłaszcza w jej krętych, trudno dostępnych zakolach. Mówi się, że skarby te strzeżone są przez samą rzekę i tylko w szczególne noce, np. w czasie przesilenia letniego, gdy księżyc pada na wodę pod specyficznym kątem, można dostrzec ich blask. To legenda, która tli nadzieję, ale i przestrzega przed chciwością, podkreślając, że prawdziwym bogactwem jest tu trwały spokój.

Inna opowieść, którą zbierkiem ustną przynoszą starsi mieszkańcy okolicznych wsi, wiąże się z zatopionym dzwonem z nieistniejącego już kościółka. Dźwięk tego dzwonu podobno nadal słychać w wigilię najważniejszych świąt, dobywający się z głębin, jak modlitwa o pamięć. A na dnie, wśród podwodnych łąk, mają spoczywać rycerze zaklęci w kamień – dawni strażnicy tych ziem, którzy wzięli swój ostatni postój w rzece, by na zawsze stać się częścią krajobrazu.

Genius loci nad Regą: refleksja o duchu miejsca

Co sprawia, że te opowieści wciąż żyją, choć świat tak bardzo się zmienił? To właśnie ów nieuchwytny genius loci – duch miejsca. Rega z jej leniwymi zakolami, rozległymi łąkami zalewowymi, gęstymi lasami wzdłuż brzegów i przemysłowymi śladami dawnych młynów tworzy scenerię idealną dla mitotwórstwa. Przyroda tu nie jest jedynie tłem; jest aktywnym uczestnikiem legend. Szum wody to głos przodków, mgła to zasłona między światami, a stary, powalony dąb mógł być tronem leśnego ducha. Te opowieści stanowiły sposób naszych przodków na oswojenie świata, nadanie sensu zjawiskom przyrody i trudnej historii regionu, który często przechodził z rąk do rąk. Są one kluczem do zrozumienia lokalnej tożsamości, tego cichego, ale głębokiego przywiązania do „małej ojczyzny”.

Spacerując dziś brzegami Regi, obserwując grę światła na wodzie lub płynąc kajakiem w ciszy przerywanej tylko odgłosami ptaków, możemy tę historię wyczuć. Zachęcam Państwa gorąco do takiego osobistego, refleksyjnego odkrywania dziedzictwa doliny Regi. Odwiedźcie Gryfice z ich średniowiecznym układem urbanistycznym, odkryjcie urok Płotów, wędrujcie ścieżkami wzdłuż rzeki. A gdy zapragniecie pogłębić te wrażenia, podzielić się własnymi odkryciami lub po prostu przy filiżance herbaty posłuchać kolejnych opowieści, bramy „Dawnego Domu” w Łowiskach stoją dla Państwa otworem. Razem możemy ocalać od zapomnienia te niezwykłe historie, które, niczym wody Regi, powinny płynąć nieprzerwanym nurtem ku przyszłym pokoleniom.


Dawny Dom w Łowiskach to niepubliczna instytucja kultury, której celem jest ochrona dziedzictwa i edukacja historyczna. Artykuł powstał z pasji do odkrywania zapomnianych historii Pomorza Zachodniego.

dawnydom.pl Zapraszamy Cię do Niepublicznego Domu Kultury nr. 1, gdzie czas zatacza koło, a historia jest wciąż żywa. To miejsce, gdzie sztuka i kreatywność spotykają się w harmonii. Nasze zajęcia, koncerty i wystawy to okazja do odkrywania piękna kultury. Przyłącz się i bądź częścią naszej niezwykłej historii.
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.